Amerykański truck na serwisie klimatyzacji. Tak, maska odchyla się w całości
Pod nasz punkt podjechał czerwony amerykański ciągnik siodłowy: długa maska odchylana razem z błotnikami, silnik odsłonięty jak na dłoni. Relacja z serwisu klimatyzacji w trucku i szybka lekcja, czym taki układ różni się od osobówki.
Są dni, kiedy pod nasz namiot podjeżdża Golf, i są dni, kiedy podjeżdża kawał Ameryki: czerwony ciągnik siodłowy w klasycznym stylu zza oceanu, z długą maską i chromem. Odchyliliśmy maskę (a właściwie: cały przód, bo w takich truckach maska podnosi się razem z błotnikami), podpięliśmy stację i zrobiliśmy dokładnie to samo, co robimy setki razy w miesiącu przy autach osobowych. Poniżej krótka relacja i garść ciekawostek, bo taki gość na serwisie to dobra okazja do nauki.
Maska, która robi wrażenie (i robotę)
W europejskich ciężarówkach kabina stoi nad silnikiem i żeby dostać się do mechaniki, odchyla się całą kabinę. Amerykańska szkoła to silnik przed kabiną, pod długą maską odchylaną w całości do przodu. Dla serwisu klimatyzacji to komfort rzadko spotykany: sprężarka, przewody i skraplacz są odsłonięte jak na wystawie, bez akrobacji i bez szukania zaworów serwisowych po omacku.
Sama procedura wyglądała jak zawsze, bo fizyka jest ta sama co w każdym aucie: odzysk i zważenie czynnika, próżnia z testem szczelności, świeży olej i nabicie wagowe do normy. Różnica polega na skali: kabina trucka z częścią sypialną to kubatura małego pokoju, więc i czynnika wchodzi odpowiednio więcej niż w aucie miejskim.
Klima w ciężarówce to narzędzie pracy
O tym, że sprawna klimatyzacja w maszynie roboczej to BHP, a nie luksus, pisaliśmy już przy okazji serwisu 25-tonowej koparki. W ciężarówce dochodzi jeszcze jeden wymiar: kierowca w trasie spędza w tej kabinie całe dnie, a bywa, że i noce. Zmęczenie upałem za kierownicą 40-tonowego zestawu to nie jest temat do żartów, a różnicę między jazdą w 24 a w 35 stopniach czuje każdy zawodowy kierowca.
Do tego rachunek prosty jak w każdej flocie: truck zarabia, kiedy jedzie. Dlatego serwis klimatyzacji robiony przy okazji postoju, w 20-30 minut pod namiotem, zamiast osobnej wizyty w serwisie ciężarowym, to dla przewoźnika czysta oszczędność. Więcej o tym, jak obsługujemy firmy, floty i sprzęt nietypowy, znajdziesz na stronie dla firm i flot.
Ciekawostka na koniec
Amerykańskie trucki w Polsce to wciąż rzadkość i egzotyka, ale ich klimatyzacje mają jedną cechę, którą docenia każdy serwisant: solidne, duże układy projektowane z myślą o pracy non stop w klimacie od Arizony po Alaskę. Jeżeli Twoja firma jeździ czymś nietypowym, od trucka po maszynę budowlaną, u nas nikt nie zrobi wielkich oczu. Podjedź albo zadzwoń, resztę ogarniemy.
Ciężarówka, bus, maszyna? Obsłużymy jak każde auto
Punkty: Pabianice, Kutno, Łódź, Skierniewice, Warszawa · pn-sb 10:00-18:00
Pełny serwis od 300 zł (R134a) · faktura VAT, potwierdzenie wykonania dla każdego pojazdu
Powiązane tematy: strona dla firm i flot, relacja z serwisu koparki Komatsu oraz jak działa klimatyzacja samochodowa, bo w trucku działa dokładnie tak samo.
Najczęściej zadawane pytania
Czy serwisujecie klimatyzację w ciężarówkach i TIR-ach?
Tak, ciężarówki obsługujemy tak samo jak auta osobowe, z amerykańskimi truckami włącznie. Układ klimatyzacji działa w nich na tej samej zasadzie, zwykle na czynniku R134a, tylko norma napełnienia bywa większa ze względu na kubaturę kabiny. Pełna procedura trwa standardowe 20-30 minut.
Czym różni się klimatyzacja w amerykańskim trucku od osobówki?
Fizycznie niczym: ta sama sprężarka, skraplacz, parownik i zamknięty obieg czynnika. Różnice to skala i dostęp: kabina z częścią sypialną ma dużą kubaturę, więc układ mieści więcej czynnika, a odchylana w całości maska daje do sprężarki i skraplacza dostęp, o jakim przy europejskich ciężarówkach można pomarzyć.
Ile kosztuje serwis klimatyzacji w ciężarówce?
Punkt wyjścia jest ten sam co dla aut: od 300 zł dla R134a za pełny serwis z odzyskiem, próżnią, olejem, nabiciem wagowym i testem szczelności. Ostateczna kwota zależy od pojemności układu, którą sprawdzamy przed rozpoczęciem, więc cenę znasz zanim podepniemy węże.