Serwis klimatyzacji w koparce? Podłączyliśmy się do Komatsu PC240
Klimatyzacja w koparce i maszynach budowlanych też wymaga serwisu, i to częściej niż w aucie. Relacja z serwisu Komatsu PC240: jak się podłączyć, czym różni się taki układ i czemu klima w maszynie to BHP, a nie luksus.
Zwykle podłączamy się do aut osobowych, ale ostatnio nasza stacja spotkała się z klientem zupełnie innego kalibru: koparką gąsienicową Komatsu PC240, ponad 25 ton żółtej stali. Telefon był krótki: „a koparkę byście zrobili?”. Odpowiedź też: „podjedźcie, zobaczymy”. Przyjechała. I to jest właśnie wpis z cyklu „z warsztatu” o tym, że klimatyzacja samochodowa i klimatyzacja w maszynie budowlanej to bliższe rodzeństwo, niż się wydaje.
Ta sama fizyka, inna waga
Pod względem zasady działania układ w koparce niczym nie różni się od tego w osobówce: sprężarka, skraplacz, parownik i czynnik krążący w zamkniętym obiegu. Pisaliśmy niedawno, że ten sam obieg pracuje nawet w lodówce, więc koparka to przy tym żadna egzotyka. W ogromnej większości maszyn budowlanych pracuje stary dobry R134a, bo unijne przepisy wymuszające nowszy czynnik dotyczą aut osobowych, a nie maszyn roboczych.
Różnice zaczynają się w szczegółach. Norma napełnienia bywa większa niż w samochodzie, porty serwisowe siedzą w mniej oczywistych miejscach (u PC240 trzeba otworzyć pokrywę komory silnika i sięgnąć między osprzęt), a całość wisi na ramie, która przez cały dzień drga, kopie i jeździ po gruzie. Nasze węże serwisowe sięgnęły bez problemu: stacja stanęła w busie, koparka obok, podłączenie jak w każdym pełnym serwisie, tylko widok przy pracy zdecydowanie ciekawszy.

Dlaczego klima w koparce umiera szybciej niż w aucie
Środowisko pracy maszyny budowlanej to dla układu klimatyzacji poligon:
- Kurz i pył z placu budowy oblepiają skraplacz i chłodnice. Zapchany skraplacz nie oddaje ciepła, ciśnienia rosną, a wydajność spada, dokładnie ten mechanizm, przez który klimatyzacja przestaje chłodzić w upale.
- Wibracje przez 8-12 godzin dziennie męczą przewody, mocowania i o-ringi mocniej niż jakakolwiek jazda autem po dziurach.
- Praca na pełnej mocy w pełnym słońcu: kabina operatora to szklarnia z wielkimi szybami, więc układ nie ma chwili wytchnienia.
- Filtr kabinowy, o którym w maszynach pamięta mało kto, potrafi po sezonie wyglądać jak filc.
Efekt: klimatyzacja w maszynie budowlanej zużywa się i traci czynnik szybciej niż w samochodzie, a mimo to serwisuje się ją zwykle dopiero wtedy, gdy operator zaczyna mdleć w kabinie. Tymczasem to nie komfort, tylko BHP: operator 25-tonowej maszyny z temperaturą 45 stopni w kabinie to ryzyko dla całej budowy.
Jak wyglądał serwis PC240
Procedura była dokładnie taka, jak przy każdym aucie u nas, bo porządna procedura nie zna wyjątków: odzysk i zważenie starego czynnika, głęboka próżnia z testem szczelności, świeży olej i nabicie wagowo co do grama. Różnica polegała głównie na tym, że zamiast zaglądać pod maskę osobówki, otwieraliśmy pokrywy serwisowe wielkości drzwi i pracowaliśmy na wysokości ramion.
Operator dostał z powrotem maszynę z zimnym nawiewem na resztę sezonu, a my zdjęcia, którymi w końcu możemy się pochwalić. Logo firmy klienta na zdjęciach rozmyliśmy, ale sam kaliber maszyny mówi wszystko.
Masz koparkę, ładowarkę, ciągnik? Zadzwoń
Skoro PC240 dało się obsłużyć przy busie, to i Twoja maszyna nie będzie problemem: ładowarki, koparko-ładowarki, ciągniki rolnicze, wózki widłowe z kabiną, kombajny. Zasada jest jedna: zadzwoń wcześniej pod 533 886 972. Maszyna budowlana nie zawsze dojedzie pod nasz punkt, więc wspólnie ustalimy logistykę: czasem podjedziecie Wy, czasem sprzęt pracuje niedaleko któregoś z naszych punktów i da się to spiąć na miejscu.
Cena zależy od wielkości układu i ilości czynnika, ale procedura jest zawsze pełna: odzysk, próżnia, olej, nabicie wagowe i test szczelności. Bez dolewek na oko, bo maszyna za pół miliona złotych zasługuje na serwis co do grama. Obsługujesz większą flotę albo park maszyn? Zajrzyj na naszą stronę dla firm i flot.
Klimatyzacja w maszynie budowlanej lub rolniczej? Ustalimy to jednym telefonem
Punkty: Pabianice, Kutno, Łódź, Skierniewice, Warszawa · pn-sb 10:00-18:00
Pełna procedura: odzysk, próżnia, olej, nabicie wagowe, test szczelności
A jeśli ciekawi Cię, co dokładnie dzieje się podczas pełnego serwisu, zajrzyj do artykułów o długości próżni i o tym, co ile nabijać klimatyzację.
Najczęściej zadawane pytania
Czy serwisujecie klimatyzację w koparkach i maszynach budowlanych?
Tak. Układ klimatyzacji w koparce czy ładowarce działa na tej samej zasadzie co w samochodzie, więc obsługujemy go tą samą profesjonalną stacją: odzysk, próżnia, olej i nabicie wagowe. Zadzwoń wcześniej pod 533 886 972, ustalimy szczegóły, bo maszyna nie zawsze dojedzie pod punkt.
Jaki czynnik jest w klimatyzacji koparki?
W zdecydowanej większości maszyn budowlanych i rolniczych pracuje R134a, także w wielu całkiem nowych egzemplarzach, bo przepisy wymuszające R1234yf dotyczą aut osobowych. Norma napełnienia bywa większa niż w samochodzie, dlatego tym bardziej liczy się napełnianie wagowe, a nie na oko.
Dlaczego klimatyzacja w maszynie budowlanej pada częściej niż w aucie?
Bo pracuje w dużo gorszych warunkach: ciągły kurz zapycha skraplacz i filtry, wibracje męczą przewody i uszczelnienia, a układ chodzi na pełnej mocy po 8-12 godzin dziennie w pełnym słońcu. To środowisko zużywa klimatyzację kilka razy szybciej niż normalna jazda samochodem.
Czy klimatyzacja w koparce to nie fanaberia?
Nie, to element bezpieczeństwa pracy. Kabina koparki to szklarnia: duże szyby, metalowa konstrukcja, pełne słońce. Bez chłodzenia temperatura w środku potrafi przekroczyć 40-50 stopni, co realnie obniża koncentrację operatora ciężkiej maszyny. Sprawna klima to mniej błędów i mniej przestojów.