Klimatyzacja nie chłodzi lub słabo chłodzi
Najczęstszy objaw problemów z klimą. W zdecydowanej większości przypadków winny jest niedobór czynnika po naturalnym ubytku, rzadziej nieszczelność, niedrożność albo usterka sprężarki.
Od tego objawu zaczyna się większość wizyt w naszych punktach: wciskasz przycisk A/C, a z kratek leci co najwyżej chłodniejsze, ale nie zimne powietrze. Zanim pomyślisz o poważnej naprawie, warto wiedzieć, że w zdecydowanej większości przypadków przyczyna jest prosta i tania.
Najczęstsze przyczyny
- Niedobór czynnika (zdecydowany lider): układ traci 10 do 15% gazu rocznie przez naturalną, drobną nieszczelność uszczelek i przewodów, więc po 2 do 3 lat bez serwisu klima ledwo zipie. Rozwiązanie: pełny serwis z nabiciem.
- Nieszczelność: jeśli klima pada kilka tygodni po nabiciu, gdzieś aktywnie ucieka i trzeba znaleźć gdzie, zanim nabijesz ją po raz kolejny.
- Sprężarka w ogóle nie rusza: zobacz osobny wpis o sprężarce, która się nie załącza.
- Zapchany filtr kabinowy: nawiew jest słaby w każdym trybie, nie tylko przy klimie, a samo chłodzenie może być w normie.
- Zabrudzony skraplacz lub niesprawny wentylator: charakterystyczny wzorzec „chłodzi w trasie, pada na postoju”, opisany osobno pod klimatyzacja nie chłodzi na postoju.
Objaw ma swój wzorzec? To ważna wskazówka
Sposób, w jaki klima słabnie, mocno zawęża diagnozę:
- Chłodzi tylko w trasie, pada w korku: typowy wentylator skraplacza, zobacz klimatyzacja nie chłodzi na postoju.
- Chłodzi na postoju, słabnie w jeździe: rzadszy wzorzec, zobacz klimatyzacja nie chłodzi w jeździe.
- Chłodzi, po czym przestaje i znów działa: zobacz klimatyzacja przerywa chłodzenie.
- Nie chłodzi w ogóle, od razu: najczęściej całkowity brak czynnika lub sprężarka, która się nie załącza.
Czy to poważne?
Samo słabsze chłodzenie rzadko oznacza poważną usterkę: w 8 na 10 przypadków to zwykły, sezonowy ubytek czynnika, który diagnozuje się i naprawia w jedną wizytę. Warto jednak nie zwlekać: jazda z niedoborem czynnika przez cały sezon obciąża sprężarkę, bo pracuje ona bez wystarczającego smarowania olejem krążącym razem z gazem.
Diagnostyka i koszt
Diagnoza jest szybka, bo odzysk z ważeniem czynnika i odczyt ciśnień od razu pokazują, który scenariusz dotyczy Twojego auta. U nas to standardowy początek każdej wizyty, a całość, łącznie z nabiciem do normy, trwa do 20 minut i kosztuje od 300 zł (R134a) lub od 500 zł (R1234yf). Jeśli okaże się, że winna jest aktywna nieszczelność, proponujemy dodatkowo test szczelności z kontrastem UV, żeby znaleźć dokładne miejsce wycieku.