Płukanie pulsacyjne klimatyzacji
Zaawansowana metoda czyszczenia układu po zatarciu sprężarki. Maszyna tłoczy specjalny płyn pod wysokim ciśnieniem, uderzając w zanieczyszczenia falami (pulsacyjnie), co pozwala skuteczniej oderwać wbite opiłki metalu od ścianek rurek i wymienników.
Po zatarciu sprężarki układ klimatyzacji wygląda w środku jak pole bitwy: opiłki metalu i spalony olej rozchodzą się z czynnikiem po przewodach, skraplaczu i zaworach. Montaż nowej sprężarki w taki brud to wyrok: zanieczyszczenia wrócą do niej z olejem i zatrą ją ponownie, zwykle jeszcze przed końcem sezonu. Dlatego po poważnej awarii układ trzeba wypłukać.
Zwykłe płukanie polega na przepuszczaniu przez podzespoły płynu czyszczącego ciągłym strumieniem. Problem w tym, że najdrobniejsze opiłki potrafią być dosłownie wbite w ścianki rurek i kanaliki wymienników, a laminarny przepływ ślizga się po nich bez efektu. Płukanie pulsacyjne rozwiązuje to siłą uderzenia: maszyna tłoczy płyn falami, pod wysokim ciśnieniem, raz za razem, jak seria młoteczków. Zmienne ciśnienie i turbulencje odrywają zanieczyszczenia, które ciągły strumień by ominął, a kolejne pulsy wynoszą je z układu. Płukanie powtarza się do momentu, aż płyn wychodzi czysty.
Dwa zastrzeżenia praktyczne. Po pierwsze, nie płucze się wszystkiego: sprężarki, osuszacza i zaworu rozprężnego nie da się sensownie wypłukać, te elementy się wymienia, a równoległy skraplacz o gęstych kanałach często również. Po drugie, po płukaniu układ musi zostać dokładnie osuszony próżnią i dostać świeży olej w odmierzonej ilości. Zrobione porządnie, płukanie pulsacyjne ratuje naprawdę zapaskudzone układy i chroni nową sprężarkę przed losem poprzedniczki.