Skraplacz zintegrowany z osuszaczem
Bardzo popularna w nowszych autach, kompaktowa konstrukcja chłodnicy klimatyzacji. Wkład osuszający znajduje się w pionowej rurce (tubie) z boku skraplacza. Zazwyczaj wkład da się wymienić po odkręceniu korka, bez kupowania całego skraplacza.
W starszych autach skraplacz i osuszacz to dwa osobne elementy połączone przewodem. Nowsze konstrukcje łączą je w jedno: z boku skraplacza biegnie pionowa aluminiowa tuba, a w niej siedzi wymienny wkład osuszający z sitem molekularnym. Mniej połączeń, mniej miejsca pod maską i mniej potencjalnych punktów wycieku, dlatego producenci pokochali to rozwiązanie.
Dobra wiadomość dla portfela: w większości takich skraplaczy wkład osuszacza wymienia się osobno. Na dole lub górze tuby znajduje się korek, po którego odkręceniu stary wkład wyciąga się jak nabój i wkłada nowy, za ułamek ceny całego skraplacza. Warto o tym wiedzieć, bo zdarza się, że przy okazji naprawy klienci słyszą tylko o wymianie kompletnej chłodnicy.
Zasada eksploatacyjna pozostaje ta sama, co przy klasycznym osuszaczu: wkład ma ograniczoną pojemność wilgoci i wymienia się go po każdym otwarciu układu, po awarii sprężarki oraz profilaktycznie co kilka lat. Jedno zastrzeżenie praktyczne: po latach korek potrafi być mocno skorodowany i „zapieczony”, więc wymianę wkładu lepiej powierzyć serwisowi z odpowiednim narzędziem, zamiast urwać gniazdo we własnym garażu.