Klapa recyrkulacji powietrza
Przesłona przełączająca nawiew między powietrzem z zewnątrz a obiegiem zamkniętym w kabinie. Recyrkulacja przyspiesza schładzanie w upale, ale przy dłuższej jeździe podnosi wilgotność i zaparowuje szyby.
Ikona auta ze strzałką zawracającą w kabinie to właśnie recyrkulacja. Klapa odcina wtedy dopływ powietrza z zewnątrz, a układ chłodzi w kółko to samo powietrze, które już jest w środku.
Kiedy się opłaca. Po powrocie do nagrzanego auta recyrkulacja jest najszybszą drogą do niskiej temperatury: klimatyzacja nie musi za każdym razem schładzać gorącego powietrza z ulicy, tylko obniża temperaturę porcji, która już jest chłodniejsza. Przydaje się też w tunelu, w korku za autobusem i przy przejeździe obok pola nawożonego gnojowicą.
Kiedy szkodzi. W obiegu zamkniętym rośnie wilgotność, bo oddychający kierowca i pasażerowie oddają parę wodną, której nie ma jak wyprowadzić. Efekt to parujące szyby, duszność i senność przy dłuższej trasie. Zimą recyrkulacja praktycznie zawsze kończy się zaparowaniem.
Awarie. Klapą steruje silniczek klap nawiewu, a objawy jego usterki są charakterystyczne: klekotanie za deską przy zmianie ustawień, nawiew zablokowany w jednym trybie albo temperatura, która nie reaguje na pokrętło. W autach z klimatyzacją automatyczną klapa bywa też sterowana przez czujnik jakości powietrza, który sam włącza obieg zamknięty po wykryciu spalin.
Rozsądny nawyk: recyrkulacja na pierwsze minuty po wsiadaniu, potem powrót na powietrze zewnętrzne.