Uszczelniacz do klimatyzacji
Chemia z zestawów do nabijania, która ma zasklepiać mikronieszczelności od środka. Krąży z czynnikiem po całym układzie i sama z niego nie wychodzi. Realnej dziury nie naprawia.
Uszczelniacz bywa dołączony do puszek i zestawów do nabijania z marketu. Obiecuje zasklepić nieszczelność od środka, ale problem w tym, że ten środek sam sobie nie wyparuje. Raz wpuszczony, krąży z czynnikiem po całym obiegu i przechodzi przez każdy element pod maską.
Aż trafia na osuszacz, którego zadaniem jest wyłapywać zanieczyszczenia i wilgoć. Osuszacz go wyłapie, ale zapchany i nasączony chemią traci swoje właściwości. Od tej chwili wilgoć w układzie nie jest wychwytywana, a jej skutki odczuwa każdy element obiegu: od zaworów po sprężarkę.
Jeśli klima traci czynnik szybko, to znaczy, że ma prawdziwą nieszczelność, a tę trzeba znaleźć i usunąć, a nie zamaskować. Dlatego w naszych wpisach odradzamy dolewanie „uszczelniaczy” z marketu i mieszanie czynników. Warto wiedzieć, że w hybrydzie i elektryku obowiązuje to podwójnie.
Szczegółowy opis zestawów i ich ograniczeń znajdziesz w poradniku zestaw do nabijania klimatyzacji z marketu.