Odpływ skroplin z parownika
Wężyk odprowadzający wodę, która skrapla się na parowniku podczas pracy klimatyzacji. Zatkany odpływ nie wypuszcza wody pod auto, tylko do wnętrza kabiny, pod dywanik pasażera.
Kałuża pod stojącym autem w upalny dzień to nie wyciek, tylko normalna praca klimatyzacji. Powietrze przechodzące przez zimny parownik oddaje wilgoć, ta skrapla się na lamelach i musi gdzieś spłynąć. Do tego służy odpływ skroplin: krótki wężyk wyprowadzony przez podłogę auta na zewnątrz.
W upalny dzień woda spływa tym wężykiem praktycznie bez przerwy, więc każde zwężenie tej drogi natychmiast daje o sobie znać. Zatykają go zwykle:
- liście, igliwie i piasek, które trafiają do komory wlotu powietrza,
- osad z kurzu związanego wilgocią, czyli błoto na wylocie wężyka,
- kolonia grzybów i bakterii rosnąca na wilgotnym parowniku,
- zagięty albo rozłączony wężyk po wcześniejszej naprawie deski rozdzielczej.
Objaw jest jednoznaczny: woda pod dywanikiem zamiast pod autem. Do tego dochodzi zapach, bo stojąca woda w parowniku to idealne środowisko dla mikroorganizmów, oraz parujące szyby, których nie da się wysuszyć nawiewem.
Udrożnienie odpływu jest tanie i szybkie, natomiast zignorowane potrafi kosztować sporo: mokra wykładzina nad progiem to korozja, a przy niektórych konstrukcjach woda dochodzi do modułów elektroniki leżących pod fotelem.